Handel w niedziele

Czego musimy się obawiać ze strony marketów - wolne myśli po pierwszej niedzieli bez zakazu handlu.

Przede mną pierwsza niedziela z zakazem handlu.
Po ostatniej niedzieli spodziewałam się szturmu na centra handlowe oraz markety i wykupywania wszystkiego z napisem „sale”(pisane na różne sposoby, w zależności od punktu i ilości znanych przez lokalnego guru marketingu języków).
Miałam powody żeby tak myśleć. Miałam ździebko wiedzy o niektórych danych szacunkowych niektórych marketów (w związku ze spodziewaną sprzedażą w ostatnią niedzielę) i ździebko wiedzy o ich planach promocyjnych. Apetyt marketów na zawartość portfeli był ogromny a zaspokojenie go wręcz… pewne, wg ich obliczeń, statystyk itp.
Niestety ich dane marketowe okazały się tak mityczne jak dane podawane przez GUS – przynajmniej na ostatnią niedzielę.
Klienci nie rzucili się szturmem na wszystko. Szanowali swoje pieniądze. Co mnie też szczerze zdziwiło.

Jednak nie oznacza to absolutnie wolnego oddechu dla właścicieli sklepów, firm rodzinnych. Każda ze stron walczy o przetrwanie: my, centra i Klienci oczywiście.
Możecie być pewni, że centra handlowe, markety szykują mega promocje, zachęty dla tych co wstrzymają się z zakupami na tą konkretna niedzielę wolną od zakazu. Będą wszelkimi środkami walczyć o przyciągnięcie Klienta do siebie i nie wypuszczą go aż do zamknięcia. Klient będzie nęcony darmowymi pokazami, darmowym kącikiem dla dzieci, darmową trzecią kawa i piątą parą skarpetek oraz obietnicami niemal dumpingowych cen na niektóre atrakcyjne produkty. Nawet jak Klient się wstrzyma z zakupem, to w ciągu tygodnia porówna sobie ceny w lokalnych sklepach i .. poczeka do handlowej niedzieli. Summa summarum Klient wyda znacznie więcej niż zamierzał, kupi więcej niepotrzebnych rzeczy (jak zwykle).
Na razie więc, do czasu całkowitego zakazu handlu w niedziele w roku 2020, będzie nam ciężko. Ciężko, bo trudno będzie walczyć z marketami, centrami promującymi niemal dumpingowe ceny w niedziele. Będzie to rzutowało przez jakiś czas na zmniejszenie sprzedaży w ciągu tygodnia. To właśnie ceny będą główną osią reklamy skierowanej do Klienta (ułuda oszczędnych zakupów). Reszta (darmowe pokazy itp) będą na dopełnienie obrazu szczęśliwej, rodzinnej, aktywnej niedzieli ;). Czym się będziemy bronić? Marketingiem wg własnego pomysłu – może w kilka firm zrobić wspólny piknik dla klientów odwiedzających nasze sklepy – pokaż paragon, dostaniesz kiełbaskę z rusztu i soczek? Dmuchane zabawki (dmuchana zjeżdżalnia) dla dzieci naszych Klientów. Inną jakościowo ofertą niż ma market i centra – lepsze jakościowo rzeczy w nieco większej cenie niż te z marketu, domów handlowych.

Zapowiada się ciekawie 😉

Zamieszczam link do Business Insider – artykuł o ograniczeniu handlu w niedziele z infografiką „Dni z zakazem handlu w niedziele”.
https://businessinsider.com.pl/finanse/handel/ograniczenie-i-zakaz-handlu-w-niedziele-jakie-zmiany-w-prawie/sj2tpr4

2 października 2017

RELATED POSTS